Krew elfów (Saga o wiedźminie, Book 1)

By Andrzej Sapkowski

Switched over utilizing Calibre from FB2 dossier came across on bookfi.org. caliber is excellent, i've got checked it myself and that i needs to say that it even seems like it was once retail.
***
Pierwszy tom tak zwanej "Sagi o wiedźminie".
Pierwsza powieść króla polskiej fantasy!
Miecz, czary i szpiegowska intryga.
Wiedźmin przygarnął płomień, od którego może zapłonąć świat.
Zebrane w dwu tomach — Ostatnie życzenie i Miecz przeznaczenia — trzynaście nowel z wiedźminem Geraltem w roli głównej, z trubadurem Jaskrem, piękną czarodziejką Yennefer, królewną Ciri, z krasnoludami, książętami, czarownikami i budzącymi przerażenie potworami podbiły czytelników w Polsce i na świecie. Konstruując te przewrotne i wzruszające opowieści realizował Sapkowski zarazem plan rozleglejszy. Gromadził plejadę niezwykłych bohaterów, rysował mapę zwaśnionych królewstw, krzyżujących się namiętności i interesów.
Prawdziwa walka o kształt i losy tego świata zaczyna się dopiero teraz!

Show description

Quick preview of Krew elfów (Saga o wiedźminie, Book 1) PDF

Show sample text content

Trzeba będzie oknem? — Bezwzględnie. Shani? Dasz sobie radę? Medyczka obciągnęła na sobie szatę. — To nie pierwsze okno w moim życiu. — Byłem tego pewien — poeta spojrzał na nią uważnie, licząc, że zobaczy godny rymu i metafory rumieniec. Przeliczył się. Wesołość w piwnych oczach i bezczelny uśmiech były wszystkim, co zobaczył. Na parapet bezszelestnie spłynęła wielka szara sowa. Shani krzyknęła cicho. Geralt sięgnął po miecz. — Nie wygłupiaj się, Filippa — powiedział Jaskier. Sowa znikła, w jej miejscu zjawiła się Filippa Eilhart, niezgrabnie przykucnięta.

Ogromny brylant w jego pierścieniu zaskrzył się w świetle świec tysiącem ogni. — Wasza wysokość? - Drzwi skrzypnęły lekko. Mężczyzna nie zmienił pozycji. Ale marszałek zauważył, że dłonie mu drgnęły. Poznał to po błysku brylantu. Ostrożnie i cicho zamknął za sobą drzwi. — Wieści, Coehoorn? Może od Rience'a? — Nie, wasza wysokość. Ale dobre wieści. Rebelia w Prowincji stłumiona. Rozbiliśmy buntowników. Tylko niewielu zdołało zbiec do Verden. Pojmaliśmy przywódcę, diuka Windhalma z Attre. — Dobrze — rzekł po chwili mężczyzna, nadal nie unosząc wspartej na dłoniach głowy.

Wuju Vesemirze! Zgódź się! — Zgadzam się… - wycharczał Vesemir. - Oczywiście, że się zgadzam… — Bardzo się cieszymy — Geralt dopiero teraz odjął dłoń od czoła. - Jest nam ogromnie miło, Triss. Czarodziejka leciutko kiwnęła głową w jego stronę i niewinnie strzepnęła rzęsami, nawijając na palec kasztanowy lok. Geralt miał twarz jak z kamienia. — Bardzo ładnie i uprzejmie postąpiłaś, Ciri — powiedział — proponując pani Merigold dłuższą gościnę w Kaer Morhen. Jestem z ciebie dumny. Ciri pokraśniała, uśmiechnęła się szeroko.

Emhyr już ma Cintrę! Podbił kraj i zrobił z niego nilfgaardzka Prowincję! Siedzi na tronie cala rzycią i jeszcze ma dość miejsca, via móc się wiercić! — Po pierwsze — zauważył Foltest — Emhyr dzierży Cintrę prawem, a raczej bezprawiem agresora. Gdyby miał dziewczynę i ożenił się z nią, mógłby panować legalnie. Rozumiesz? Nilfgaard związany małżeństwem z krwią Calanthe to już nie Nilfgaard najeźdźca, na którego szczerzy zęby cała Północ. To Nilfgaard sąsiad, z którym trzeba się liczyć. Jak chciałbyś wypchnąć taki Nilfgaard za Marnadal, za przełęcze Amellu?

Jestem sam. - Łżesz! — Zaraz, zaraz — Olsen wyłonił się zza pleców Wiedźmina, położył mu rękę na ramieniu. - Spokojnie, bez krzyków. Spóźniliście się, Temerczycy. On już jest aresztowany i też w imieniu prawa. Jam pass capnął. Za przemyt. Wedle rozkazu zabieram cross do kordegardy w Oxenfurcie. - Że jak? — zmarszczył się łysy. - A dziewczyna? — Nie ma tu i nie było nijakiej dziewczyny. Strażnicy popatrzyli na siebie w niezdecydowanym milczeniu. Olsen uśmiechnął się szeroko, podkręcił czarny wąs. — Wiecie, co uczynimy?

Download PDF sample

Rated 4.02 of 5 – based on 40 votes